----------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Harry.. ja nie spodziewałam się...- powiedziałam- Tak!
Założył mi na palec pierścionek i utonęliśmy w paru sekundowym pocałunku. Rozbrzmiały brawa. To był najszczęśliwszy dzień w całym m moim życiu. Reszta kolacji minęła super, po tym jak goście wyszli wiecie co się wydarzyło.
* Dziewięć miesięcy później*
- Harry to się dzieję!- krzyknęłam
Pojechaliśmy natychmiast do szpitala. Urodziły nam się piękne bliźniaczki, Anielka i Aurelka.
Potem żyło nam się wspaniale, ale do czasu... Kiedy dziewczynki skończyły 15 lat, jechaliśmy autem, Harry wpadł w poślisk, a auto wylądowało w rowie, ani ja, ani Harry nie przeżył osierociliśmy Aurelię i Anielę...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto końcówka, ale nie martwcie się to nie koniec, dalej o Aureli i Anieli! Tą książeczkę czyli rozdział 1-5 zatytułowałam ,,Akademia miłości'' A oto okładka:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz