Hejka, a więc ot drugi rozdział, jeśli pod nim ni będzie najmniej trzech komentarzy to nie będzie trzeciego rozdziału
II rozdział
W końcu
udało mi się zasnąć. Śnił mi się Harry i jego zespół ora Paula. Był to jakby
proroczy sen, jakby przepowiadał moją przyszłość. Byłam w nim szczęśliwa, moim
mężem był Harry i miałam śliczną córeczkę Aurelię. Paula też była szczęśliwa,
jej narzeczonym był Niall i była w ciąży. Reszta chłopców z zespołu była
zadowolona. Ten sen mógłby trwać wiecznie
gdyby nie to, że obudziłamsię.
Otworzyłam oczy, było dość jasno, spojrzałam na telefon, była godzina 7:25. Na telefonie widniały jeszcze nieodebrane połączenia od Harry’ego.
Otworzyłam oczy, było dość jasno, spojrzałam na telefon, była godzina 7:25. Na telefonie widniały jeszcze nieodebrane połączenia od Harry’ego.
-Czemu
uciekłam?- myślałam- W sumie jest fajny, lubię go…
Wstałam,
poszłam do łazienki, zrobiłam codzienną toaletę, musiałam zmyć wczorajszy
rozmazany makijaż. Gdy schodziłam usłyszałam Paulę, stojąca w drzwiach. Kłóciła
się z kimś.
-Nie, nie
wpuszczę Cię!- krzyczała
-Proszę, ja
przepraszam.- mówił
W tej chwili
usłyszałam, że tym kimś jest Harry.
Podeszłam do
siostry i dałam jej znać, aby zostawiła nas samych.
- Hej.-
powiedziałam krótko.
- Naprawdę
przepraszam.-mówił
Wyjął zza
pleców piękny bukiet róż i uklęknął na kolanko.
- Ja Harry
Styles, kocham Ciebie Emmo Champion oraz obiecuję Ci, że już nigdy Cię nie
zranię i nie opuszczę.-
- Harry…-
nie dał mi dokończyć
- Tak wiem,
to ja już idę- wstał.
Kiedy chciał
odejść zawołałam:
-Kocham
Cię!-
Natychmiast
odwrócił się, uśmiechnął się swymi białym ząbkami po czym mnie pocałował.
Po paru
sekundach weszliśmy do domu. Ja poszłam wstawić kwiaty w wazon do mojej
sypialni i pościeliłam łóżko, a Harry poszedł do kuchni.
*oczami
Harry’ego*
Wszedłem do
kuchni. Przez parę sekund zastanawiałem się co zrobić na śniadanie Emmie.
-
Naleśniki!- krzyknąłem w myślach.
-Ja wychodzę- powiedziała Paula, po czym wyszła.
Natychmiast wyciągnąłem z lodówki wszystkie potrzebne produkty i zabrałem się do roboty. -Ja wychodzę- powiedziała Paula, po czym wyszła.
Po chwili miałem już wszystko. Gdy wspypywałem mąkę Emma weszła do kuchni.Gdy mnie zobaczyła szeroko się uśmiechnęła.
-Boże, jak ja ją kocham!- krzyczałem w myślach.
Wyrwałam mi torebkę z mąką i obsypała mnie nią, po czym zaczęła się śmiać. Złapałem mąkę i również obrzuciłem ją, ale Emma się tylko uśmiechnęła i znowu mnie obsypała. Trwało to z piętnaście minut, było fajnie. Obydwoje się śmialiśmy. Wtedy usłyszeliśmy, że ktoś wchodzi do domu.
*oczami Pauli*
Właśnie weszłam do domu, zdjęłam buty i gdy weszłam do kuchni, a raczej na pole bitwy zobaczyłam Emme i Harry'ego, byli cali w mące.
Emma natychmiast przestała się śmiać. Rozejrzała się. Wszystko było w mące. Harry również zrobił się poważny.
-Ja...- powiedziała Emma.
-Posprzątajcie tu!- niemal krzyknęłam i poszłam na górę do mojej sypialni.
* oczami Hazzy*
Faktycznie w kuchni był wielki bałagan. Wziąłem szczotkę i zaczęłem sprzątać.
Emma wzięła ścierkę i wycierała blat i szafkę.
.
Po paru minutach lśniło czystością. Przytuliłem Emme i dokończyłem naleśniki. Nie były one idealne, ale były. Usiedliśmy do stołu, zjedliśmy.
- Może dam ci jakąś koszulkę?- zapytała
-A masz męską?-
-Tak, po byłym.- odpowiedziała nieśmiało
Poszła na górę. Ja w tym czasie pozmywałem naczynia. Po chwili wróciła. Trzymała w ręce niebieską koszulkę. Ściągnąłem swoją i założyłem czystą. Emma zobaczyła moje tatuaże.
-Niezłe tatuaże- powiedziała
-dzięki-
- Może się przejdziemy?-zapytałem
-Jasne, tylko się przebiorę.-
*oczami Emmy*
Szybko pobiegłam na górę i otworzyłam moją szafę. Założyłam tunikę z nadrukowanym sercem, czarne getry i baletki.
Związałem włosy w kok i zrobiłam delikatny makijaż.
Zeszłam na dół, Harry już czekał.
- Przepraszam, że tak długo.- powiedziałam wkładając do torebki telefon.
Szliśmy właśnie jedną z najspokojniejszych ulic Londynu. Harry złapał mnie za rękę.
Weszliśmy w alejkę parku, było dopiero południe więc słońce miło grzało. Było cudownie.. Właśnie było. Po chwili podbiegł do nas Kendall. Mój były.
- Hej! Co tam? Widzę, że znalazłaś sobie pocieszenie.- powiedział
-Kto to jest Emma?- zapytał Harry
- Mój były chodź!- powiedziałem po czym pociągnęłam Harry'ego za ręke.
- No proszę, uciekaj!- krzyknął
-Przepraszam.- powiedziałam
-Nic się nie stało, nie płacz.- mówił
Usiedliśmy na ławce. Przytuliłam się do Hazzy. Odwzajemnił go...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz